Tawerna żeglarska
Śpiewnik : A B C D E F G H I J K L Ł M N O P R S Ś T U W Z Ż | wszystkie
Generator śpiewnika | Księga gości
« poprzednia
SINOBRODY
następna »
SIR FRANCIS DRAKE

SZUKAJ SZANT:
»

Głosuj na Tawerne w rankingu stron żeglarskich


LOSOWE SZANTY:
HIGHLANDER »
SŁODKA JANE »
DWUDZIESTY CZWARTY LUTEGO (BIJATYKA) »
PIOSENKA TRAMPOWA (PSZENICZKA) »
KAPITAN DALEKIEJ ŻEGLUGI »
ALI ALO »
HAWAJE »
W STYLU LIVERPOOL »
EMMA (JULIANNA) »
BURZA »
SKRZYWDZONY PRZEZ LOS »
TRZYDZIESTY PIERWSZY SIERPNIA »
Z WIATREM, POD WIATR »
JASIO »
BAWEŁNĘ ROLUJ, HEJ! »
BAJDEWIND »
DAISY RAILLEY »
O SKUTECZNYM RAD SPOSOBIE NA ŻYCIE I W NIM POWODZENIE KOBIECIE POLSKIEJ UTWÓR DEDYKOWANY I ZALECANY »
PIESKI ŻYWOT »
POCZĄTKUJĄCEGO ŻEGLARZA PIEŚŃ RADOSNA »
NIZINY VIRGINII LOWLANDS »
DZIEWCZYNY Z SAINT PIERRE I Z SAINT JOHNS »
ROSABELLA »
PIEŚŃ O PANNIE »
TOAST STAREGO MARYNARZA »
SIOSTRY


Wykonawca: Porębski Jurek
Słowa i muzyka: Jerzy Porębski

Przyszły do mnie te piosenki gdzieś z czterech stron świata, | a a d d
Przyszły do mnie nieproszone, jak siostry do brata, | G G C E
Znajdowałem je przypadkiem gdzieś w pudle gitary, | a a d d
Kiedy struny w czas spokojny niechcący zagrały. | F F E E

Zabierałem sieroteńkie, zupełnie bezpańskie, | A A d d
Ubierałem je w sztormiaki, w buty marynarskie, | G G C E
Prowadziłem je do mesy, gdzie im kuk dogadzał, | A A d d
Karmił, poił i doglądał, z kapitanem sadzał. | F F E E

Czasem były nostalgiczne, czasem w tonie kpiarskim,
Okraszały, przyprawiały życie marynarskie,
Pętały się po pokładzie w zwykły dzień roboczy,
Zasypiały ze mną w koi gdzieś o drugiej w nocy.

A śpiewano je na statkach niejednej bandery,
Zamierały tam na ustach wszystkie joby i cholery,
Pilnowałem ich czasami jak pies jabłek w sadzie,
By nie wpadły w złą kompanię na innym pokładzie.

Tak... Słuchali tych piosenek rybacy, żeglarze,
Przemieszały się języki, przemieszały twarze.
Dzisiaj śpiewam inaczej, choć sensu nie zmieniam,
Bo się morze oddaliło, a została ziemia.

Teraz mam je wszystkie w domu, tu blisko przy sobie,
Czasem któraś się zaśmieje, czasem coś opowie,
Powyciąga stare strzępy z głębi niepamięci
I ustatkowaną głowę przygodą nanęci.

Na burtowcach, na "Siedleckim", gdy sztorm przyszedł zdrowy,
A dusza nam uciekała gdzieś na pelengowy.
A gdy wstało złote słońce, fale jak łan zboża
Układały taką duszę w miłości do morza.

Przyszły do mnie te piosenki gdzieś z czterech stron świata,
Przyszły do mnie nieproszone, jak siostry do brata,
Znajdowałem je przypadkiem gdzieś w pudle gitary,
Kiedy struny w czas spokojny niechcący zagrały.

czysty tekst | drukuj

SZUKAJ TEJ SZANTY NA SERWERZE SZANTY.ART.PL
znajdziesz tam dodatkowe uwagi i komentarze które wyjaśnieją wiele rzeczy


Warning: include(../linki.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /szanty/index.php on line 300

Warning: include(../linki.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /szanty/index.php on line 300

Warning: include(../linki.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /szanty/index.php on line 300

Warning: include() [function.include]: Failed opening '../linki.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php5/lib/pear') in /szanty/index.php on line 300

Źródłem szant jest strona: szanty.art.pl.

Parse error: syntax error, unexpected $end in /szanty/bbclone/var/last.php on line 6