Tawerna żeglarska
Śpiewnik : A B C D E F G H I J K L Ł M N O P R S Ś T U W Z Ż | wszystkie
Generator śpiewnika | Księga gości
« poprzednia
BALLADA O ŻEGLARZU
następna »
BALTIMORE

SZUKAJ SZANT:
»

Głosuj na Tawerne w rankingu stron żeglarskich


LOSOWE SZANTY:
IRLANDKA »
BRANKA »
TYLKO MY »
ASFALTOWE CUMY »
JOHNSON GIRLS »
SŁODKA MAŁA »
POWROTY II »
REJS »
STORMALONG »
A MOTORKI - CAŁA NAPRZÓD »
WELDON »
PIOSENKA REGATOWA »
TWÓJ DOM »
TRZECIA MIŁOŚĆ ŻAGLE »
POPŁYŃMY NA WIELKIE MORZA »
JOHN KANAKA »
DZIEŃ SOBÓTKI »
HEJ, HO, ŻAGLE STAW! »
TEN JEDEN REJS »
BLUES »
PORTOWY DZIEŃ »
DO BRISTOL TOWN »
KANGAROO »
NORTH-WEST PASSAGE »
HEJ, ŻEGLUJŻE ŻEGLARZU »
BALLADA PRAWDZIWA O POLARNIKACH, POGORII I O TYM


Słowa: Zdzisław S. Szczepaniak
Muzyka: trad.

Płynęła "Pogoria" dwa miesiące,
Ziębiły ją mrozy, grzało słońce.
Goniła na żaglach ile siły,
Pomagał "patefon" żaglom miły.

A czemu goniła mil aż tyle,
Gdzie raki zimują zwane krylem?
Odpowiedź jest prosta: Na ratunek
Facetom, co marzli pod biegunem.

Siedziały biedaki trzy kwartały,
Wąsiska im lodem obrastały.
Minęły następne trzy miesiące,
Na szczęście po zimie wzeszło słońce.

W tym słońcu biedacy odtajali,
Jednakże do domu nie wracali.
Wołali wciąż w eter w dobrej wierze:
- Ach któż nas, ach któż nas stąd zabierze?

Zżerała ich bowiem straszna męka:
Pingwinów jak lodu - a lód pęka!
Dumali też często w swojej chacie,
Jak długo żyć można w celibacie?

Z tej strasznej rozpaczy i żałości
Zostały z nich tylko skóra, kości.
Teleksy wciąż słali do Warszawy,
A z PAN-u nadają: "Nie ma sprawy..."

Już jedzie tam po was statek duży,
Zasuwa po morzu, aż się kurzy.
Na statku czekają na was koje..."
A Dziadek już krzyczy - "Ja się boję!"

Zaczęły się wkrótce rozważania:
Kontener nie jeden do zabrania...
Jak się tam to wszystko zmieści z nami?
I kto to uciągnie pod żaglami?

Czy każą nam ciągnąć jakieś sznurki?
Czy droga na północ wiedzie z górki?
Na jednych i drugich strach padł blady,
A trzeci wołają: "A ja jadę!"

Jak rzekli, tak rzekli i zrobili:
Na majtków odważnie się zgłosili.
I teraz tu siedzą razem z nami,
Stworzymy kram nowy z piosenkami.

A jakby tak przyszło co do czego,
Wypijem pospołu niejednego...
Po latach będziemy wspominali
"Pogorię", lodowce i szum fali.

A kiedy nas będą słuchać wnuki,
Powiemy im krótko, dla nauki:
Nieważne, kochani, czym się jedzie,
WAŻNIEJSZE MIEĆ KUMPLI W KAŻDEJ BIEDZIE!

czysty tekst | drukuj

SZUKAJ TEJ SZANTY NA SERWERZE SZANTY.ART.PL
znajdziesz tam dodatkowe uwagi i komentarze które wyjaśnieją wiele rzeczy


Warning: include(../linki.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /szanty/index.php on line 300

Warning: include(../linki.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /szanty/index.php on line 300

Warning: include(../linki.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /szanty/index.php on line 300

Warning: include() [function.include]: Failed opening '../linki.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php5/lib/pear') in /szanty/index.php on line 300

Źródłem szant jest strona: szanty.art.pl.

Parse error: syntax error, unexpected $end in /szanty/bbclone/var/last.php on line 6