Tawerna żeglarska
Śpiewnik : A B C D E F G H I J K L Ł M N O P R S Ś T U W Z Ż | wszystkie
Generator śpiewnika | Księga gości
« poprzednia
MAŁY ŚLAD
następna »
MECHANICY

SZUKAJ SZANT:
»

Głosuj na Tawerne w rankingu stron żeglarskich


LOSOWE SZANTY:
HALABA-LUBY-LEY »
PORTOWA TAWERNA »
ZOCHA »
MIKOŁAJKI »
WRACAMY Z MORZA »
HYMN L.M. »
NIE WRÓCĘ NA MORZE »
PIOSENKA SZAMANA MORSKIEGO »
NAPEK »
GOODBYE FARE-YE-WELL »
NAPIJMY SIĘ RUMU »
LATAJĄCY HOLENDER »
SENTYMENT »
SZANTA GÓRALSKA »
W STYLU LIVERPOOL »
O TYM, CO ŻEGLARZE CZUJĄ W ZIMIE »
LISTY Z ATLANTYDY »
PIOSENKA DLA GDAŃSKA »
NIE WRÓCĘ NA MORZE »
TAWERNA POD PIJANĄ ZGRAJĄ »
IRLANDZKI WĘDROWIEC »
TOMAS CAVENDISCH »
SAMBA W ODCINKACH »
UDERZCIE W BĘBNY »
JOHN CHEROKEE »
MAŁŻEŃSTWO Z SYRENĄ


Słowa: Janusz Sikorski
Muzyka: trad.

1. Raz pewien młody farmer co mieszkał w Salisbury Plain,
Pokochał córkę lorda i przychylność zdobył jej.
A lord się tak wystraszył o słodkiej córki los,
Że wychłostał chłopca batem i na ocean wysłał go.

Ref.: Panuj nam Brytanio!
Sześć pensów to jest grosz.
Guzik i szylingi dwa
Na twój żołd.

2. Zataczał się Atlantyk, bywa tak w sztormowy dzień,
Za burtę wypadł farmer, wprost rekinom złym na żer.
I zniknął z oczu szybko, lecąc głową w dół,
Poszedł wprost na dno, zanim krzyknął kto, już na wodzie został tylko wir.

3. Gdy łodzie opuszczono, żeby szukać jego zwłok,
W białych bryzgach pian skoczył wyżej want i krzyknął nam tak przez nos:
"O, moi drodzy kumple! Nie opłakujcie mnie.
Właśnie wziąłem ślub z córką króla mórz. Syrena moją żoną jest."

czysty tekst | drukuj

SZUKAJ TEJ SZANTY NA SERWERZE SZANTY.ART.PL
znajdziesz tam dodatkowe uwagi i komentarze które wyjaśnieją wiele rzeczy

Komputery Wołomin Kasy fiskalne Wołomin Systemy sprzedaży

Źródłem szant jest strona: szanty.art.pl.
Uwagi do strony szanty.wolomin.com: Mieszko Urbanowski zapraszam też na moją stronę domową
Przerwa na reklamę: Komputery Aparaty cyfrowe Kasy fiskalne Kopiarki cyfrowe Kopiarki SHARP


Parse error: syntax error, unexpected $end in /szanty/bbclone/var/last.php on line 6