|
Głosuj na Tawerne w rankingu stron żeglarskich
LOSOWE SZANTY: ALI ALO »
TRZEJ ŻEGLARZE »
SZCZʦLIWYCH WYSP »
BUTELKA (BUJA NAS NA FALI) »
BALLADA »
ROZTERKI ŻEGLARZA »
EINE KLEINE YACHTMUSIC »
BABA ZE STALI »
SZANTA WĘDLINIARSKA »
KALATÓWKI 23.12.96 »
Z PIJANYM ŻEGLARZEM »
TOM BOWLING »
LATAJˇCY HOLENDER »
KOŁYSANKA »
CZAS NAJWYŻSZY OPU¦CIĆ PORT DARWIN »
CHOLERNIE DALEKO DO... »
OPOWIE¦Ć »
PORA W MORZE NAM »
NEPTUN »
TANGO MORSKIEGO ¦WIRA »
WZGÓRZA WALII »
JADO FLISY »
GRAND COUREUR »
DNI MIJAJˇ I TYGODNIE »
NASZA TRATWA »
|
KAPITAN HAYES
Wykonawca: Tonam & Synowie
Słowa: Bogdan Ku¶ka
Muzyka: trad.
1. Był to normalny dzień, cholerny skwar,
Kotwica szybko poszła w dół przy jednej z raf.
Maleńkiej wyspy życia rytm spokojnie trwał
Tak, jak od wieków.
Nikt nie przypuszczał, że ten piękny stan
Zakłóci stary szkuner, co w pobliżu stał.
Dowodził nim kapitan zły, co Hayes się zwał,
Łowca niewolników.
Ref.: Gdzie "Atlantic" szkuner z nami płynie, gdzie
- Nikt nie wie z nas.
Biały człowiek z wyspy wszystkich porwał. Gdzie
Chce sprzedać nas.
2. Naiwny naród ten, co szczę¶cie znał.
Go¶cinnie białych ludzi wzi±ł do swoich chat.
W prezencie wiele rzeczy swych, owoców dał
Jak przyjaciołom.
Kapitan przybył tam w intencji złej.
W rewanżu za go¶cinno¶ć ich, za dary te,
Obiecał wszystkich dowieĽć w mig, żaglowcem swym
Na s±siedni± wyspę.
3. Lecz gdy płynęli już, gdy wiatr ich gnał,
Kapitan do ładowni swych jak bydło gnał.
Wypu¶cić w porcie wszystkich gdzie¶ i sprzedać chciał
Jak zwykły towar.
czysty tekst | drukuj
SZUKAJ TEJ SZANTY NA SERWERZE SZANTY.ART.PL znajdziesz tam dodatkowe uwagi i komentarze które wyja¶niej± wiele rzeczy
|