Tawerna żeglarska
Śpiewnik : A B C D E F G H I J K L Ł M N O P R S Ś T U W Z Ż | wszystkie
Generator śpiewnika | Księga gości
« poprzednia
GROG
następna »
GRYTVIKEN

SZUKAJ SZANT:
»

Głosuj na Tawerne w rankingu stron żeglarskich


LOSOWE SZANTY:
ACH SOLINA »
A TY CIĄG »
SAMOTNEMU ŻEGLARZOWI »
SALLY RACKETT »
JEŚLI ODPŁYNĘ »
JO HO HO, JA HA HA »
KOBIETY Z PORTU »
ŻEGLARZ »
STARY TŁUSTY VERNON »
CHCIAŁEM BYĆ ŻEGLARZEM »
SACRAMENTO »
HEJ, CHŁOPCY! MORZE MA BARWĘ ZIELONĄ »
O, WEŹ JĄ! »
SŁODKA MAŁA »
WEŹ NA ŁAJBĘ BABĘ SWĄ »
WIELKI WAL »
WERBOWNIK »
LATAJĄCY HOLENDER »
KORSARZE »
MORZA PSY »
JOHN CHEROKEE »
MAZURSKA TĘSKNOTA »
ŚPIEWKA MŁODEGO »
WRAK »
GALERNICY »
GRUBY


Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. W pewnym porcie, już sam nie wiem gdzie, | e.e.h.h
Ta historia wydarzyła się, | D.D.A.A
W nędznym barze jakiś starzec ścierał kurz. | a.a.G.H7.e.e.H7.H7
Nagle cisza zabiła gwar i śmiech,
Kiedy w drzwiach stanęło drabów trzech,
Oniemiałem, bo ich znałem wcześniej już.
Jeden z nich przekrzywiony miał łeb,
Mordę jak z cuchnącą rybą sklep,
Nic dobrego, biło z niego samo zło.
Taki był on, ech, psia jego mać,
Ludzi trącał, ciągle chciał się prać,
Uciekali, bo się bali wszyscy go. | a.a.G.H7.e.e.e.e

Ref.: Hej Ty, Gruby, nalej jeszcze raz! | | G D H7 e
Biegną dni jak fale, pędzi z wiatrem czas. | | G D H7 e
Hej ty, Gruby, powiedz, jak to jest, | | G D H7 e
Że spokojny człowiek jest ścigany jak pies? | | G D H7
Jak piee...eee...es! |bis | H7

2. Stali tak, rozglądali się w krąg,
Z trudem ukrywałem drżenie rąk,
Przeczuwałem, już widziałem własny zgon.
Na nic to, że spuściłem wzrok,
Skierowali jednak do mnie krok,
Zrozumiałem - teraz ja albo on.
Nie zwlekałem, stłukłem kufel o stół,
Szklane zęby wbiłem mu w brzucha dół,
Odstąpili ci, co byli przy nim tuż.
Skręcił się ten portowy gad,
I jak stał, tak z jękiem padł na blat,
Uciekałem, dzień witałem w morzu już.

3. Pytasz się, co on do mnie miał,
Że mnie tak zawzięcie dopaść chciał?
Z wielkim fartem kiedyś w karty ze mną grał.
Wkurzał mnie jego cygar smród,
Ograł mnie, no to łajbę spaliłem mu.
Może o to taki żal do mnie miał?
Teraz znów jego kumpli dwóch,
Chcą mi oddać to, co ja dałem mu.
W niepewności, w nieufności biegną dni.
Chociaż czasem jest gorzej niż źle,
To na ląd nie zejdę już nigdy, o nie!
Podła zemsta wciąż po piętach depcze mi.

ref...

czysty tekst | drukuj

SZUKAJ TEJ SZANTY NA SERWERZE SZANTY.ART.PL
znajdziesz tam dodatkowe uwagi i komentarze które wyjaśnieją wiele rzeczy

Systemy sprzedaży

Źródłem szant jest strona: szanty.art.pl.
Uwagi do strony szanty.wolomin.com: Mieszko Urbanowski zapraszam też na moją stronę domową
Przerwa na reklamę: Komputery Aparaty cyfrowe Kasy fiskalne Kopiarki cyfrowe Kopiarki SHARP