Tawerna żeglarska
Śpiewnik : A B C D E F G H I J K L Ł M N O P R S Ś T U W Z Ż | wszystkie
Generator śpiewnika | Księga gości
« poprzednia
W GÓRĘ RAZ, HEJ CIĄGNĄĆ TAM
następna »
W GÓRĘ SZMATY

SZUKAJ SZANT:
»

Głosuj na Tawerne w rankingu stron żeglarskich


LOSOWE SZANTY:
CIĄG BULINĘ »
GRENLANDZKA OPOWIEŚĆ »
AMIGO »
JO HO HO, JA HA HA »
Z WIATREM, POD WIATR »
ŚWIĘTA NA MORZU »
KLIPER »
WYPRAWA NA ORZYSZ »
MAŁY JASIO »
ŻEGLARZY BRAĆ »
ANGLICY W CZERWONYCH CZAPKACH »
SERCE EMMY »
W GÓRĘ SZMATY »
CIĄGNIJ, CHOCIAŻ MOKRE PLECY »
SKRZYWDZONY PRZEZ LOS »
CAPTAIN MANSFIELD »
W NIERUCHOMYM ZŁOTYM OCEANIE »
LONDON RIVER »
POŻEGNALNY TON »
JAK DRZEWA »
PANIENECZKA Z LONDON STREET »
PIOSENKA STASIA-KUCHARZA »
PÓJDĘ PRZEZ MORZE »
ELZA LEE »
PIOSENKA O SYRENIE »
W GÓRĘ SZKŁO


Wykonawca: Spinakery
Słowa i muzyka: Lucjusz Michał Kowalczyk

1. Oto słowa opowieści,
Która w głowie się nie mieści,
Jak pływałem z dziewczynami.
Zresztą posłuchajcie sami.

Ref.: Hej, ho, w górę szkło,
Po co Ci to było?
Hej, ho, aż po dno,
Po co Ci to było?

2. Rejs pamiętam z jedną Jolą,
Jeszcze dziś mnie ręce bolą.
Uciekała od roboty,
Sam musiałem ciągnąć szoty.

3. Hela ze mną maszt składała,
Sztagów trzymać zapomniała.
Maszt poleciał i dla hecy
Wyrżnął prosto w moje plecy.

4. Na Święcajtach i Sapinie
Zakochałem się w Halinie.
Podglądałem ją w bieliźnie,
Aż osiadłem na mieliźnie.

5. Gotowała obiad Zocha,
Gdzie zatoka jest Rajcocha.
W las biegałem pokręcony -
To nie zupa, ale glony!

6. Baśka za to krzepę miała,
Ruchy dwa i ster urwała.
Lecą z moich ust wyrazy,
A jacht na sztynorckie głazy.

7. Gruba Miecia na Omedze
Chciała podać coś koledze.
Wielkie wtedy było plum,
Aż się zbudził stary sum!

8. Na biwaku, gdzieś na kuli,
Zalecałem się do Uli.
Straszna czkawka mnie złapała
I całować się nie chciała.

9. Nie umiała pojąć Hania,
Jak się silnik uruchamia.
Trzy dni na to zmarnowała,
Aż się w końcu poryczała.

10. Danka to niezdara była,
Ciągle w wodzie coś topiła
I musiałem potem włazić
Do tych glonów i chabazi.

11. Na Guziance, tam gdzie śluza,
Wiele wrażeń miała Zuza.
Nóżką jachty odpychała
I paluchy połamała.

12. Wreszcie Śniardwy, wielkie fale,
Wiozłem trzy nadęte lale.
Bardzo nieszczęśliwe były,
Dupki sobie pomoczyły.

13. Mimo wszystko głoszę zdanie:
Trzeba brać na żagle panie.
Zawsze się coś śmiesznie dzieje,
Nawet kiedy wiatr nie wieje.

ref...

czysty tekst | drukuj

SZUKAJ TEJ SZANTY NA SERWERZE SZANTY.ART.PL
znajdziesz tam dodatkowe uwagi i komentarze które wyjaśnieją wiele rzeczy

Wagi sklepowe

Źródłem szant jest strona: szanty.art.pl.
Uwagi do strony szanty.wolomin.com: Mieszko Urbanowski zapraszam też na moją stronę domową
Przerwa na reklamę: Komputery Aparaty cyfrowe Kasy fiskalne Kopiarki cyfrowe Kopiarki SHARP


Parse error: syntax error, unexpected $end in /szanty/bbclone/var/last.php on line 6